|DRAMY| 28. Recenzja ~ Chwała

Hej wszystkim!

Jak możecie zobaczyć po tytule tego posta - przychodzę do was z kolejną recenzja dramy. Tą obejrzałam "dwa" razy. Czemu w cudzysłowie? Ponieważ mój drugi raz był oglądany z przyjaciółką, która obejrzała finalnie większość dramy sama, bo nie mogła się powstrzymać. I totalnie ją rozumiem. Ja sama oglądając pierwszy raz nie mogłam się odciągnąć i obejrzałam pierwszą część w zaledwie 3 dni, a drugą w jedyne 2 dni! Czyli zajęło mi to około 5 dni. Mega dobra drama, która na pewno znalazła się w mojej topce 3 ulubionych dram 2023.

Standardowo, nie przejmujcie się spojlerami. Zawsze staram się, aby każda moja recenzja ich nie zawierała, gdyż skupiam się jedynie na głównych wątkach!

Rok produkcji:
 2022
Kraj pochodzenia: Korea Południowa
Liczba odcinków: 16
Gatunek: Thriller, suspens
Strona: Netflix
Opis: Kobieta, która przed laty przeżyła potworne tortury w szkole, wprowadza w życie drobiazgowy plan zemsty, aby sprawcy wreszcie zapłacili za to, co jej zrobili.


Chwała totalnie wpada w moje gusta, dlatego postanowiłam wziąć się za oglądanie tej produkcji. Po samym trailerze byłam pewna, że będzie to strzał w dziesiątkę i nie myliłam się. Pokochałam ją od pierwszego odcinka. Pragnęłam wiedzieć co będzie dalej... czy głównej bohaterce uda się dokonać zemsty? Co będzie czyhało na jej drodze? Jak będzie przebiegał jej plan? Te pytania pojawiały się w mojej głowie od pierwszych minut pierwszego odcinka. Także, tak. Przepadłam.


Temat poruszany w Chwale, tj. bullying, jest bardzo istotny. Tym, którzy nie interesują się zbytnio Koreą Południową, może się wydawać, że prześladowanie ukazane w dramie jest przedobrzone, a reżysera poniosła fantazja. Z przykrością informuję, że takie rzeczy są na porządku dziennym w koreańskich szkołach. Brutalne znęcanie się nad główną bohaterką było inspirowane prawdziwymi zdarzeniami i właśnie w tym momencie odsyłam was do podcastu Stephanie Soo, która świetnie przedstawiła tę konkretną sprawę. Niestety jest to podcast w języku angielskim, jednak YouTube daje sobie radę z tłumaczeniem napisów na język polski.


Sama obejrzałam ten film zaraz po skończeniu The Glory i przez cały czas przechodziły mnie ciarki, bo nie sądziłam, że ludzie potrafią posunąć się do takich czynów w tak młodym wieku. Bardzo polecam zapoznać się z tą sprawą, możecie to zrobić nawet przed obejrzeniem Chwały, gdyż w filmiku nie ma spojlerów.

Wracając do recenzji... Chciałabym przytoczyć kilka kwestii, które wywarły na mnie ogromne wrażenie. Pierwszą taką rzeczą jest oczywiście fabuła, bo bez dobrej fabuły nawet najlepiej zrobiona produkcja jest, nie ukrywajmy, beznadziejna. Tu chciałam pochwalić twórców za świetne przeprowadzenie nas przez cały plan głównej bohaterki - Dong-eun. Świetnie się to oglądało. Nie mam naprawdę żadnych zastrzeżeń. Czasem nie było jasne jak Dong-eun poradzi sobie z niektórymi sytuacjami i trzeba było główkować jak najlepiej z tego wybrnąć. Twórcy nigdy nie zawiedli, rozwiązania zawsze były logiczne i dobrze dopasowane do sytuacji.

Kolejną kwestią jest rewelacyjne aktorstwo. Z drugiej strony dziwnym by było, gdyby pod tym kątem coś było nie tak. W głównej roli mamy świetną aktorkę, jaką jest Song Hye-kyo, która wiele razy pokazała, że aktorstwo to zdecydowanie to, co kocha najbardziej. I jest w tym świetna. Nie z przypadku jest bardzo głośnym nazwiskiem w koreańskich mediach i jedną z topowych koreańskich aktorek. W roli Dong-eun poradziła sobie świetnie. Nie wiem jak wy, ale mi bardzo podobała się jej stała chłodna twarz. Mimo minimalnej ekspresji czułam jej ból, chęć zemsty, żal i niewyobrażalny gniew. Mocna aktorka grająca mocną postać żeńską, cóż więcej mogę powiedzieć. Dobór aktorki to był strzał w dziesiątkę.


Chciałabym również zachwycić się Im Ji-yeon, która wcieliła się w Park Yeon-jin, czyli główną antagonistkę całej dramy. Powiem tak, słyszałam, że poza kamerami jest dosłownym aniołkiem - jest bardzo miłą i szanującą innych osobą. W The Glory była kompletnym przeciwieństwem. Nie zawahałabym się użyć stwierdzenia, że była jednym z najbardziej znienawidzonych czarnych charakterów z wszystkich dram, które oglądałam. Była irytująca, bo taka miała być. No dosłownie cokolwiek robiła, to otwierał mi się nóż w kieszeni. Yeon-jin jest po prostu idealnie wykreowana. Prześladowcy są dokładnie tacy jak ona - nie boją się konsekwencji, zawsze mają wytłumaczenie i są strasznie zadufani w sobie. Taka właśnie była Yeon-jin. Dodaj jeszcze: bogata, z rodziny o wysokim statusie społecznym. Mix najgorszych rzeczy. Wszystko pod maską uśmiechniętej, pięknej pogodynki. Im Ji-yeon jest dla mnie fenomenem od momentu obejrzenia Chwały. Przysięgam, jest chyba moim odkryciem roku 2023. Chciałabym ją zobaczyć również w jakiejś zwykłej komedii romantycznej, gdzie nie będzie psuła każdemu życia. Aktualnie nie jestem w stanie pozbyć się myśli, że jest po prostu wredna z natury. I to nie jest negatywna rzecz - grała tak dobrze, że uwierzyłam jej na tyle, że myślę, że jest taka prywatnie.


Chciałabym również szybko dodać, że młodą Yeon-jin grała moja top top top aktorka, która jak pojawia się na ekranie to automatycznie nie potrafię odciągnąć od niej wzroku - jest nią Shin Ye-eun. No kocham ją. Jest kolejną świetną aktorką w tej dramie! Chyba wcześniej nie oglądałam żadnej dramy, w której byłaby czarnym charakterem. Aż do The Glory. Wypadła oczywiście świetnie! Ale dajcie znać jak wam się podobała, bo możliwe, że moja opinia jest po prostu subiektywna (oj, jest).


Moje jedyne, podkreślę, JEDYNE zastrzeżenie to główny wątek romantyczny. Nie czułam go. Przez całą dramę miałam nadzieję, że Dong-eun jednak wybierze inaczej. Możliwe, że wiele z was, którzy są już po obejrzeniu dramy się ze mną nie zgodzi, ale przyjmuję to na klatę i mówię, że mi osobiście ten wątek bardziej przeszkadzał niż sprawiał, że miałam motylki w brzuchu. Całe szczęście romans nie był głównym problemem w dramie, przez co nie wpłynął na moją ostateczną decyzję.


Jak możecie się domyślić - moimi ulubionymi postaciami zdecydowanie są Dong-eun oraz Yeon-jin, jednak do tej dwójki dokładam jeszcze męża Yeon-jin - Do-younga. Zachwycił mnie on swoim opanowaniem i miłością do swojej córki. Nie wiem, strasznie go polubiłam, dlatego też ciągle wyczekiwałam go w każdym odcinku.


Na koniec szybciutko o tym jak dobrze została nagrana ta drama. Muszę się przyznać, że bardzo dużą część mojej uwagi przykuło oświetlenie. W sumie widzicie to na zdjęciach powyżej, szczególnie na pierwszym zdjęciu. Nie mam pojęcia czemu, ale strasznie podobało mi się jak wyglądało właśnie oświetlenie w całej Chwale. Reszta - cudeńko. Naprawdę tu nie mam do czego się przyczepić. Dramy, które wlatują na Netflixa w ostatnim czasie są serio świetnie nagrane. To wina oczywiście tego, że technologia idzie do przodu i teraz ciężko o koreańskie produkcje niższego lotu (oczywiście, są takie, ale nie ma mowy o słabo zrobionych dramach, o których jest głośno. A kiedyś bywały takie dramy).


Muszę jeszcze wspomnieć o ważnym fakcie - mimo, że drama jest o zemście na szkolnych prześladowcach, to dobór aktorów był nieprzypadkowy. Starano się, aby aktorzy mieli "czysto w papierach" (sami nie prześladowali innych). Jak się później okazało - reżyser oraz jedna z aktorek niestety prawdopodobnie czysto w tych papierach nie mają. Aktorka, o której mowa, to Kim Hi-eora grająca Lee Sa-rę, która, co zabawniejsze, grała prześladowczynię... O reżyserze nie wspomnę, bo fakt, że wpadł na taki pomysł, sam domniemanie znęcając się nad innymi w szkole, jest ciosem poniżej pasa i, przepraszam za określenie, splunięciem w twarz ofiarom. Nie stawiam jednak nic na pewnik, bo szczerze nie wiem jak aktualnie wygląda sytuacja z oskarżeniami. Jeśli coś wiecie to koniecznie napiszcie w komentarzu!


Tym akcentem dziękuję każdemu z osobna za dotrwanie do tego momentu! Czekam na wasze spostrzeżenia odnośnie Chwały. Podobała się wam ta drama? Lub może macie ją w planach obejrzeć? 

Czekam na wasze komentarze <3
Trzymajcie się!


Komentarze

Popularne posty