|SERIAL| LUCYFER - PODSUMOWANIE


Hej, skarby 

W tym roku już oficjalnie zakończyliśmy przygodę z Lucyferem, dlatego przydałoby się jakoś to podsumować. Niestety nie widzi mi się pisanie recenzji wszystkich 6 sezonów, ponieważ oglądałam je w dość dużym odstępie czasowym i nie pamiętam wszystkiego tak dokładnie jakbym chciała, więc postanowiłam odpowiedzieć na najbardziej interesujące pytania odnośnie wszystkich sześciu sezonów. 

Koniecznie dajcie znać czy oglądaliście ten serial i co sądzicie o ostatnim sezonie oraz czy podoba się wam taka wersja podsumowania seriali ;) 


Całkowicie zakochałam się w grze aktorskiej oraz przedstawionej przez nią postaci. Pracę jaką włożyła w ten serial Lesley-Ann Brandt wcielając się w Mazikeen była nie do opisania. 

Chyba nikogo nie zdziwi fakt, że wybrałam odtwórcę głównego bohatera - Toma Ellisa. Na ten moment nie wyobrażam sobie innego Lucyfera. 

Czy to będzie zbyt proste jeśli dam tutaj główny duet? Jednak z drugiej strony - jak mogłabym o nich nie wspomnieć?


Ślub Maze i Eve - najpiękniejsza chwila w całym serialu.



Hmm... Mam dwie takie sceny: pierwsza, kiedy Lucyfer chroni Chloe przed strzałami swoimi anielskimi skrzydłami, a druga to chyba główna walka między dobrem a złem, kiedy aniołowie będą musieli zmierzyć się z potomkami piekła. 


Pierwsze miejsce należy się Maze i Eve za ostatni sezon, dziewczyny podbiły moje serce!

Rodzinny obiadek z Bogiem, bo czemu nie ;)!

Moment, kiedy Lucyfer dowiaduje się, że jest ojcem. Moje pierwsze słowa po tym fakcie brzmiały: "O nie, to zbyt mocne!" 

Jeśli chodzi o główną obsadę to była to Tricia Helfer. Jakoś nie przekonała mnie do siebie swoją grą aktorską, nie mówiąc o tym, że jej bohaterka bardzo mnie irytowała.

Czy zamiast odcinka mogę dać tutaj jedno słowo, dzięki któremu zawsze się uśmiechałam? Chyba pierwszy raz pochwalę polską wersję tego serialu, gdyż płakałam ze śmiechu za każdym razem kiedy Amenadiel mówił do Lucyfera "Lucku".

Wszystkie! Choć z czasem 6 sezon wybija się troszeczkę wyżej.

Odcinek wersji kreskówkowej zdecydowanie nie był potrzebny, ani jakoś specjalnie mnie nie zainteresował. 

Charlotte Richards/Shirley Monroe, uzasadnienie jest w punkcie 11.


Maze i Eve!


Nie da się wybrać jednej. Pokochałam całą obsadę podczas oglądania wszystkich 6 sezonów.


Komentarze

  1. Finałowy sezon bez dwóch zdań uratował moją opinię o serialu, bo odkąd przejął go Netflix oglądałam więcej niż niechętnie. Finałowy odcinek mega spoko, choć wciąż brakuje wyjaśnienia, co się stało z Trixie i dlaczego została kompletnie odsunięta z fabuły. Mega szkoda. lecę nadrabiać starsze posty!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Finałowy sezon był niesamowity, będzie mi brakować nowych odcinków tego serialu

      Usuń
  2. Ciekawe podsumowanie serialu :) Ja akurat nie oglądałam. Nie moje klimaty. -A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję również mi się podoba. Jakoś jest to dla mnie relaksująca

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty